Youtube|6abc Philadelphia
Nagranie zaczęło się zgodnie z oczekiwaniami, nie pokazując nic poza szelestem drzew w słabym świetle kamery bezpieczeństwa. Szybko przewinął do przodu, a jego oczy przeleciały po ekranie. Pojawiła się Luna, poruszając się wzdłuż krawędzi dziedzińca, jej sylwetka była niewielka na tle cieni.
Reklama
Reklama
Trudno było dostrzec, co dokładnie dzieje się na ekranie, zwłaszcza w ciemności. Jan uważnie wpatrywał się w nagranie, mając nadzieję, że uda mu się dostrzec Lunę.
I wtedy to zobaczył.
Reklama
Reklama