„Ludzie tak robią?” – zapytała. „Cały czas” – powiedział Jamie. „Twój domek jest opublikowany pod hashtagiem Aesthetic Cottagecore. Są setki takich postów” Przewinął stronę, a Edna obejrzała kilka zdjęć, w tym swój własny ogród. Większość z nich była serią starannie zaaranżowanych ujęć – jej róże, zioła na parapecie, czerwone drzwi, kamienna ściana. Na wielu z nich dobrze ubrana młoda osoba stała na pierwszym planie, patrząc z tęsknotą w dal.
„I oni na tym zarabiają?” Jamie z cierpliwą energią wyjaśniał umowy z markami, sponsorowane posty i liczbę obserwujących. Kiedy wspomniał o kwocie, jaką średniej wielkości konto może zarobić na jednym poście, Edna odłożyła herbatę. Nie powiedziała nic od razu, co oznaczało, że myśli poważnie. Podniosła jego telefon i powoli przewijała posty, studiując każdy z nich. Następnie oddała mu telefon.
„Używają mojej glicynii – powiedziała – i żaden z nich nie uchwycił jej koloru ani odpowiedniego kąta Wstała i odniosła pusty kubek do zlewu. „Musisz mi pokazać, jak to wszystko działa”