Claire nie mogła wyraźnie dostrzec tych dwóch mężczyzn ze stanowiska dowodzenia, ale wszystkie informacje docierały do niej przez radio. „Podnosimy obu” – zgłosił ktoś. Specjalista od ratownictwa był podnoszony wraz z przymocowanym do niego rannym pilotem, podczas gdy ekipa linowa kontrolowała ich ruchy z góry. Kilka minut później nadeszła kolejna wiadomość. „W połowie drogi. Obie liny stabilne”. Claire obserwowała ratowników pracujących na skraju urwiska, nie odrywając od nich wzroku.
Wiatr wciąż mocno wiał nad cyplem. Wtedy kilku członków ekipy linowej ruszyło razem do przodu. Najpierw na skraju pojawił się specjalista ds. ratownictwa, wciąż trzymając mocno przy sobie rannego pilota. Pozostali ratownicy sięgnęli w dół i pomogli wciągnąć ich na twardy ląd. – Obaj są na górze – krzyknął ktoś. Specjalista natychmiast odsunął się na bok, aby ratownicy medyczni mogli dotrzeć do pilota. Claire zauważyła, że inny członek ekipy sprawdził również stan ratownika. Wyglądał na wstrząśniętego i zmęczonego, ale nie odniósł żadnych obrażeń.
Kilka dni później Claire dowiedziała się, że pilot przeżył. Odniósł poważne obrażenia, ale lekarze przewidywali, że wyzdrowieje. Kilka tygodni później nadeszła od niego krótka wiadomość. Podziękował im i wyjaśnił, że po katastrofie nie był w stanie dotrzeć do swojego telefonu. Claire pokazała wiadomość Davidowi, a potem ponownie otworzyła oryginalne zdjęcie. – Prawie je przeoczyliśmy – powiedziała. David skinął głową. Claire spojrzała na maleńką plamkę koloru na klifie. Teraz wiedziała dokładnie, co tam się znajdowało.