Zanim Peter dotarł do domu, był wyczerpany psychicznym wysiłkiem. Wchodząc do domu, natychmiast zauważył, że coś jest nie tak. Kilka przedmiotów - książka, dekoracyjny wazon - wydawało się nieco nie na miejscu. Jego puls przyspieszył, gdy rozejrzał się dookoła, próbując to zrozumieć.
Reklama
Reklama
Peter poszedł prosto do garażu, aby skonfrontować się z Natalie. "Czy ktoś tu wszedł, kiedy mnie nie było? - zapytał, jego ton był ostrzejszy niż zamierzał. Natalie podniosła wzrok, zaskoczona. "Nie - odpowiedziała szybko, po czym przerwała. "Dzieci mogły się tu kręcić, gdy brałam prysznic. Upewnię się, że to się nie powtórzy
Reklama
Reklama