Ten ogrodnik zbudował malutki domek w ogromnej szklarni – zajrzyjcie do środka!

Emily Carter
29 lip, 2026

Z drogi ta ogromna konstrukcja wygląda jak zwykła szklarnia komercyjna. Jej metalowa konstrukcja wznosi się nad niewielką dzielnicą w Tasmanii w Australii. Dach i ściany pokryte są przezroczystymi panelami. Przez szkło widać rzędy zielonych roślin. Wygląda to na miejsce stworzone wyłącznie do uprawy żywności. Zaskoczenie staje się oczywiste dopiero wtedy, gdy zwiedzający przekroczą próg.

Właściciel jest doświadczonym ogrodnikiem, który zajmuje się roślinami od ponad czterdziestu pięciu lat. Po raz pierwszy usłyszał o ludziach mieszkających w szklarniach, gdy pracował w Holandii na początku lat 80. Pomysł ten nie dawał mu spokoju. Kilkadziesiąt lat później w końcu dysponował odpowiednią działką, wiedzą i pewnością siebie, by samemu to wypróbować.

Na początku zwiedzający widzą jedynie warzywa, zioła, narzędzia i wąskie ścieżki. Potem dostrzegają drewniane ściany za liśćmi. Między pnącami pojawiają się drzwi. Okna wychodzą na grządki uprawne. W szklarni nie ma małej szopy ani ogrodowego biurka. Znajduje się w niej dom, w którym właściciel mieszka na stałe. Pod jednym ogromnym dachem połączył schronienie, produkcję żywności, pracę i codzienne życie. Efekt jest prosty, praktyczny i całkowicie osobisty. Aby zrozumieć, dlaczego to działa, najlepiej zacząć od ścieżki prowadzącej do jego drzwi wejściowych.