2. Niech w domu słychać typowe odgłosy domowe
Drugi nawyk opiera się na czymś, czego włamywacze nie są w stanie tak łatwo ocenić z ulicy: odgłosach dochodzących z domu. Całkowicie cichy dom może wzmocnić wrażenie, że nikogo nie ma w środku, zwłaszcza gdy wszystkie widoczne pokoje są zaciemnione. Natomiast cichy, nieregularny szum w tle, który ludzie naturalnie wytwarzają, przebywając wieczorem w domu, sprawia, że nieruchomość nie wydaje się tak opuszczona.
Nie trzeba przez całą noc słuchać telewizji na pełną głośność. Wystarczy radio, telewizja lub audycja słowna przy umiarkowanej głośności, zwłaszcza w pomieszczeniu położonym bliżej frontu. Głosy są przydatne, ponieważ są mniej przewidywalne niż stały szum. Chodzi po prostu o to, by osoba znajdująca się tuż za drzwiami nie natrafiła na całkowitą ciszę.
Jest to również źródło komfortu dla osób mieszkających samotnie. Cicha rozmowa płynąca z radia może sprawić, że dom nie będzie wydawał się tak pusty – bez konieczności wykupywania abonamentu czy instalowania skomplikowanego systemu zabezpieczeń. Należy ustawić głośność na poziomie nie przeszkadzającym sąsiadom i unikać umieszczania urządzeń w miejscach, gdzie przewody mogłyby stanowić zagrożenie potknięcia. W połączeniu z zamkami i oświetleniem zwykłe dźwięki mogą stanowić dodatkową wskazówkę, że dom jest zamieszkany, a nie opuszczony.