Staranna mieszanka betonu
Wlał niewielką ilość wody do pojemnika do mieszania, a dopiero potem dodał suchy beton. Wlanie wody na dno zapobiegło przywieraniu znacznej części proszku. Następnie stopniowo dodawał więcej wody, mieszając, aż mieszanka stała się na tyle gładka, że można ją było nabierać, ale jednocześnie na tyle zwarta, że zachowywała swój kształt.
Ważna była konsystencja. Zbyt suchy beton może pozostawić puste przestrzenie, podczas gdy zbyt rzadka mieszanka może się zbyt łatwo rozlewać i tracić wytrzymałość. Pracował małymi partiami, aby nic nie zaczęło twardnieć, zanim był gotowy. Pozwoliło to również ograniczyć ilość ciężkich podnoszeń, co warto wziąć pod uwagę, jeśli ręce, ramiona lub plecy męczą się szybciej niż kiedyś.
Nie było powodu, by się spieszyć. Wszystko miał pod ręką, łącznie z krzesłem na krótkie przerwy i wiadrem czystej wody do mycia narzędzi. Beton szybko wysycha na rękawicach i sprzęcie, więc regularne czyszczenie ułatwiało pracę. Kiedy mieszanka w końcu wyglądała tak, jak trzeba, sięgnął po pierwszą plastikową torbę. Właśnie wtedy projekt stał się jeszcze bardziej zagadkowy. Zamiast wylewać beton bezpośrednio na ziemię, zaczął ostrożnie nakładać go łyżką do torby.