Rozmieszczanie paczek
Zaniósł pierwszą napełnioną torbę do przygotowanego miejsca i położył ją tak, by zamek błyskawiczny znalazł się pod spodem. Oburącz delikatnie uciskał i potrząsał torbą, aż beton rozlał się w kierunku rogów. Górna część pozostała lekko zaokrąglona, a nie całkowicie płaska.
W pobliżu umieszczono drugą torbę, a zaraz potem trzecią. Zostawił między nimi wąską szczelinę i wyregulował ich położenie, póki beton był jeszcze miękki. Wkrótce goła ziemia została pokryta nieregularnym układem zamkniętych toreb. Niektóre leżały blisko siebie, podczas gdy inne były lekko obrócone, aby dopasować się do krzywizny ogrodu.
Często cofał się o krok, by przyjrzeć się układowi. Nie było to przypadkowe rozmieszczenie. Każda przerwa, kąt i zaokrąglona krawędź wydawały się mieć znaczenie. Jeśli lubisz projekty ogrodowe, ale nie przepadasz za układami, które wyglądają na zbyt idealne, to takie podejście może Ci się spodobać. Niewielkie różnice nadawały kompozycji naturalny charakter. Mimo to nadal trudno było sobie wyobrazić, dlaczego ktoś miałby zostawić na podwórku dziesiątki wypełnionych betonem plastikowych worków. Dokonał kilku ostatnich poprawek, wygładził kilka wybrzuszeń i przygotował się do dodania jeszcze jednego nieoczekiwanego detalu.