Sam wyciągnął z plecaka ciężki stalowy łom i wcisnął jego czubek pod zewnętrzną zasuwę, podczas gdy Elena uderzała w klamkę młotem kowalskim. Jednak koło blokujące było całkowicie zablokowane, pokryte warstwą zmarzniętego lodu zgromadzonego przez dziesięciolecia i zardzewiałymi śrubami. Każde uderzenie wysyłało ostry wstrząs przez ramiona Sama, ale ciężki właz nie drgnął nawet o milimetr.
„Całkowicie się zablokowało!” – krzyknął z frustracji Sam, opierając się całym ciężarem ciała o pręt. „Jeśli ktoś tam jeszcze oddycha, nie uda nam się przełamać tej bariery samymi narzędziami ręcznymi!” Jakby w odpowiedzi na te słowa, ciężki łomot łopat wirnika przebił się przez burzę, gdy ogromny wojskowy helikopter ratunkowy w końcu przedarł się przez chmury i wylądował w wirze śnieżnej zamieci u podnóża klifu.
Zespół pracowników pomocniczych i specjalistów wybiegł na miejsce z nożycami hydraulicznymi, potężnymi palnikami termicznymi oraz sprzętem medycznym do udzielania pomocy w nagłych wypadkach. „Cofnąć się!” – rozkazał kierownik zespołu, nakazując technikom utworzenie strefy bezpieczeństwa wokół kulistej kapsuły, podczas gdy personel medyczny czekał w gotowości z butlami tlenowymi i noszami, spodziewając się wydobycia nieprzytomnego ocalałego z niedawnej katastrofy lotniczej.