Zanim Samira zdążyła odpowiedzieć, cztery ciemne sylwetki gwałtownie opadły przez słup wody nad wrakiem. Serce uderzało jej o żebra, gdy potężne światła nurkowe przebiły się przez ciemność, odsłaniając czterech nurków z rebreatherami, wyposażonych w taktyczne pojazdy napędowe i harpuny. Nie byli to przypadkowi padlinożercy – to profesjonalni najemnicy wynajęci, by odzyskać skarbiec i wyeliminować świadków.
– Samira, mamy uzbrojonych nurków! – krzyknął Jax, ale jego głos urwał się z powodu gwałtownego zakłócenia w radiu. – Przecinają nam liny łączące z powierzchnią! – Samira wiedziała, że musi być gotowa, ale była przerażona.
Jeden z mężczyzn wycelował podwodny karabin w hełm Samiry. Dziewczyna gwałtownie machnęła płetwami, przewracając się na bok i lądując w mule, podczas gdy stalowy strzał roztrzaskał się o żelazną przegrodę za nią. Chmura piasku wywołała chaos i całkowity brak widoczności, gdy kolejne pociski uderzyły w kadłub, uwięziwszy ich w zalanej komorze.