Ta 62-letnia była gospodyni domowa twierdzi, że większość ludzi ignoruje ten oszczędzający czas nawyk sprzątania

To, co sprawia, że ten nawyk działa tak dobrze, to fakt, że jest realistyczny. Nie zależy od wolnego popołudnia, przypływu motywacji lub jednego z tych rzadkich dni, w których nagle masz ochotę wszystko posprzątać. Jest na tyle krótki, że można go powtarzać i to właśnie czyni go skutecznym. Według niej, wieczór to najlepszy czas, aby to zrobić, ponieważ dzień już się kończy. Możesz zobaczyć, co zostało pominięte, co musi wrócić, a co przeszkadzałoby ci, gdybyś musiał obudzić się ponownie rano.

Na tym tak naprawdę polega cała sztuczka. Nie sprzątasz na noc. Przygotowujesz się na następny dzień. Ta zmiana nastawienia robi ogromną różnicę. Bo kiedy budzisz się, a blaty są czyste, zlew jest obsługiwany, a w głównym pokoju panuje spokój, cały dom wydaje się łatwiejszy do zarządzania. To mały nawyk. Ale kiedy już przyzwyczaisz się do tego, jak lżejszy wydaje się dzięki temu Twój dom… Bardzo szybko przestaje wydawać się mały.