Wybór „bezpiecznego” zamiast pochlebnego
Jedną z najłatwiejszych pułapek stylistycznych jest ubieranie się wyłącznie w oparciu o to, co wydaje się „bezpieczne” Bezpieczne kolory. Bezpieczne kroje. Bezpieczne sylwetki. Bezpieczne stroje, o których wiesz, że nie przyciągną uwagi i nie będą ryzykowne. I chociaż nie ma nic złego w tym, że chcesz czuć się komfortowo w tym, co nosisz, zbyt częste granie zbyt bezpiecznie może z czasem spłaszczyć twój styl. Ponieważ elementy, które wydają się najmniej ryzykowne, nie zawsze są tymi, które wyglądają na tobie najlepiej.
Czasami są to po prostu te, do których się przyzwyczaiłeś. To jest prawdziwy problem. Wiele osób nosi te same kształty, długości i kombinacje przez lata tylko dlatego, że czują się znajomo – nawet jeśli te wybory nie są już pochlebne, aktualne ani szczególnie interesujące. A to może sprawić, że szafa zacznie się starzeć, a żaden element nie będzie „zły” Zazwyczaj naprawa nie jest dramatyczna. Chodzi tylko o to, by być trochę bardziej świadomym.
Nieco lepszy kształt. Bardziej pochlebny dekolt. Czystsza sylwetka. Kawałek z nieco większą osobowością. I często to wszystko, czego potrzeba, aby Twój styl znów stał się zauważalnie bardziej żywy.