Stała tam Sienna, a jej twarz natychmiast się rozjaśniła. „Wróciłeś! – powiedziała, wciągając Althę w szybki uścisk. „Dziękuję… Nawet nie wiem jak.. Altha nie odwzajemniła uśmiechu. „Próbowałam się do ciebie dodzwonić – powiedziała stanowczym tonem. Sienna zamrugała.
„Mój telefon – powiedziała szybko. „Upuściłam go wczoraj do wody podczas zabawy z dzieckiem. Muszę go naprawić” Altha nie odpowiedziała od razu. Jej oczy przeniosły się na Siennę, w kierunku wnętrza domu. „Jest tu ktoś jeszcze – powiedziała. To nie było pytanie. Sienna wyglądała na zdezorientowaną.
„Co? – zapytała cicho. Altha skrzyżowała ręce. „Dałam ci tylko pozwolenie na pozostanie tutaj – powiedziała. „Wiem – odpowiedziała Sienna. „Ale… ty nie rozumiesz Zrobiła pauzę. Potem powiedziała cicho: „Ona już tu była, kiedy przyjechałam”