Mężczyzna buduje miniprzyczepę kempingową za 300 euro, aby holować ją za swoim rowerem elektrycznym

Źródło: YouTube | campermarco

Choć projekt wygląda uroczo na filmach Marco, doświadczenie okazało się mniej magiczne dla wszystkich domowników. Jego żona Claudia podziela jego zamiłowanie do spędzania czasu na świeżym powietrzu, a nawet pomogła mu zbudować drugą wersję minikampera, pomalowaną na różowo, specjalnie dla niej. Na papierze brzmiało to jak świetny sposób na wspólne spędzanie czasu na łonie natury. W rzeczywistości jednak niewielkie wymiary szybko okazały się dla niej zbyt duże.

Claudia odkryła, że spędzenie nocy w tak ciasnej przestrzeni nie było przytulne. Nawet przy otwartych drzwiach, wąska przestrzeń do spania wydawała jej się niewygodna i klaustrofobiczna. To, co Marco postrzegał jako sprytne i pełne przygód małe mobilne schronienie, wydawało jej się bardziej ciasnym pudełkiem niż relaksującą ucieczką. W rezultacie jej różowy kamper stoi teraz nieużywany na podjeździe, zamiast dołączać do jego wycieczek na wieś.

Dla Marco to jednak nie koniec historii. Zamiast rezygnować z pomysłu, już myśli o tym, jak go ulepszyć. Jego następnym planem jest nieco szersza wersja z wysuwaną sekcją, która zapewni wystarczająco dużo miejsca zarówno dla niego, jak i Claudii, a nawet dla ich psa. Do tego czasu nadal szczęśliwie pedałuje ze swoją domową sypialnią na kółkach za 300 euro, udowadniając, że marzenia o podróżach nie zawsze wymagają ogromnego budżetu.