Mężczyzna rozbija swojego Chevroleta, włamuje się do domu, aby przeżyć i dokonuje niezwykłego odkrycia po powrocie 41 lat później

John miał dwa wyjścia: siedzieć w samochodzie i zamarznąć lub poszukać pomocy. W oddali zobaczył małe światełko na farmie położonej na wzgórzu. Bez płaszcza i tylko w trampkach brnął przez śnieg. Nikt nie odpowiedział, gdy zapukał. Ale drzwi nie były zamknięte. W ułamku sekundy zdecydował się wejść – uznając, że wtargnięcie do środka jest lepsze niż zamarznięcie na śmierć.

Zadzwonił do serwisu holowniczego na telefon stacjonarny (byli zalani) i usiadł, by poczekać. Aby nie wyglądać na włamywacza, zrobił coś nieoczekiwanego: zauważył stertę brudnych naczyń i zaczął je zmywać. Następnie zostawił trochę pieniędzy na stole jako zapłatę za „korzystanie” z domu.