Chłopiec wyciągnął z kieszeni złożoną mapę szpitala i rozłożył ją na stole drżącymi rękami. Jedna trasa była zaznaczona niebieskim długopisem. Prowadziła z Centrum Medycznego św. Anny do Stacji 42.
Leo zapytał: „Czy Soline jest w szpitalu?” Chłopiec energicznie skinął głową, po czym dotknął własnego gardła i klatki piersiowej. Otworzył usta, nie wydając żadnego dźwięku, i wykonał niewielki, wymuszony ruch, jakby pokazywał kogoś, kto z trudem łapie oddech.
Załoga wymieniła zaniepokojone spojrzenia. Dziecko wyszło samo ze szpitala podczas burzy. Leo nie mógł po prostu pójść za nim bez sprawdzenia sytuacji. Maya zadzwoniła do szpitala św. Anny, podczas gdy Leo pozostał przy chłopcu. W szpitalu potwierdzono, że z rodzinnej poczekalni zaginął chłopiec o imieniu Toby. Toby energicznie potrząsnął głową, gdy Leo wspomniał o czekaniu. Wskazał na Leo, potem na wycinek z gazety, a następnie na plan szpitala. Chciał, żeby Leo poszedł tam natychmiast.