Kupujesz kilka losów na jarmarku bożonarodzeniowym i nagle okazuje się, że trzymasz w ręku główną nagrodę. Nie toster czy karta podarunkowa, ale nowiutki Mercedes-Benz o mocy 200 koni mechanicznych z napędem na wszystkie koła. Marzenie wielu osób, ale nie Karli Wölfer z Jeny w Niemczech.
Grzecznie odmówiła przyjęcia niemieckiego SUV-a klasy premium i wybrała alternatywę, którą lokalny dealer Mercedesa prawdopodobnie potrzebował chwili, aby przetworzyć.
Przejdź na następną stronę, aby przeczytać więcej: