Z oficjalnym błogosławieństwem rady miasta, bogate gwiazdy internetu całkowicie przejęły doki. Arthur starał się grzecznie z nimi współpracować, ale oni agresywnie traktowali go jak nieopłacany, niewygodny rekwizyt filmowy. Nieustannie filmowali go bez jego zgody, uwieczniając jego zniszczoną twarz i poplamiony kombinezon, aby dodać szorstkiej „autentyczności” swoim wysoce wyselekcjonowanym kanałom mediów społecznościowych.
Pewnego popołudnia, szczególnie arogancka influencerka beztrosko oparła się o świeżo pomalowany kadłub Arthura, szorując go swoimi drogimi, designerskimi butami i żądając od swojego chłopaka zrobienia tuzina zdjęć. Kiedy Arthur grzecznie poprosił ją o odsunięcie się od jego aktywnego miejsca pracy, aby mógł rozładować swój ciężki sprzęt, dramatycznie przewróciła oczami.
Głośno szydziła, skarżąc się tysiącom widzów na żywo na „niegrzecznych, niewdzięcznych mieszkańców”, którzy całkowicie zrujnowali jej estetyczny klimat wakacji. Krew Arthura wrzała pod jego spokojną, stoicką powierzchownością. Czuł się całkowicie bezsilny, jak relikt zapomnianej epoki, który został beztrosko odrzucony.
Potrzebował genialnej strategii, aby odzyskać swój dom i potrzebował jej niewiarygodnie szybko.