Pracownicy zamarli ze strachu, gdy do szpitala wszedł pitbull niosący to…

Przed nimi rytmiczne, dzwoniące dzwonki wiejskiego przejazdu kolejowego zaczęły rozbrzmiewać echem wśród drzew. Migotały czerwone światła sygnalizacyjne – mechaniczne ostrzeżenie przed potężnym pociągiem towarowym, który już z rykiem pędził po torach w kierunku skrzyżowania. Douglas zobaczył, jak zaczynają opadać rogatki. Zamiast hamować, wcisnął pedał gazu do dechy, a jego sedan wpadł w poślizg, gdy próbował wyprzedzić lokomotywę. 


Ale pociąg był już zbyt blisko. Douglas wcisnął hamulec w ostatniej możliwej sekundzie; opony bezskutecznie kręciły się na mokrych metalowych torach, zanim samochód zatrzymał się z poślizgiem zaledwie kilka cali od opuszczającej się szlabanu. Był uwięziony. Vance zaparkował radiowóz po skosie, przyciskając tylny zderzak sedana do stromego nasypu. – Zostań w samochodzie, Elena! – rozkazał Vance, wyciągając broń i wychodząc na deszcz.


Douglas otworzył szeroko drzwi samochodu, a jego twarz wykrzywiła się w grymasie czystej wściekłości. Sięgnął na tylne siedzenie, chwycił oszołomioną dziewczynę i pociągnął ją w stronę ciemnej linii drzew, używając jej jako tarczy.