„Zostań w pojeździe – ostrzegł dyspozytor. „Funkcjonariusze przyjadą za trzydzieści sekund. Nie zbliżać się” Przez przednią szybę Andrew obserwował, jak mężczyzna w końcu wysiada z SUV-a. Okrążył stronę pasażera, otworzył tylne drzwi i gestykulował niecierpliwie.
Dziewczyny powoli wysiadły. Dziewczyna w czerwonym kapturze chwyciła pasek swojej torby. Dziewczyna z torbą spojrzała na ziemię. Żadna z nich nie powiedziała ani słowa. Mężczyzna coś mruknął. Wystarczająco głośno, by być złym. Nie na tyle głośno, by usłyszeć.