Maluch wyczerpany za każdym razem, gdy babcia opiekuje się dzieckiem, kiedy tata odkrywa powód, jest przerażony.

Mówiła o dziecku w sposób, w jaki ludzie mówią o czymś, co uważają, że należy częściowo do nich. Potem małe rzeczy się zmieniły. Maxine spała więcej. Może nawet za dużo. Nie była wybredna – po prostu cicha. Kiedy Mike odbierał ją po pracy, czuła się cięższa w jego ramionach, nie dlatego, że przybrała na wadze, ale dlatego, że się nie odpychała. Nie wierciła się. Nie sięgała.

„Jest po prostu zmęczona” – powiedziała lekko Eleanor. „Dzieci rosną etapami. Carrie skinęła głową, z ulgą przyjmując wyjaśnienie. Mike przyglądał się. Nie oskarżał. Po prostu zauważał. Powiedział sobie, żeby nie doszukiwał się w tym niczego złego. Chcieli tej pomocy. Potrzebowali jej. Eleanor była rodziną.