Kierownik banku każe starszemu rolnikowi czekać 2 godziny – jego twarz zmienia się, gdy wchodzą członkowie zarządu

Poruszał się po holu z niespieszną łatwością kogoś, kto nigdy nie musiał zastanawiać się, dokąd idzie w takim pomieszczeniu. Gdy przechodził, odwrócił głowę. Kasjerka podniosła wzrok i skinęła głową. Kolega przechodzący przez hol lekko przechylił podbródek. Mężczyzna odwzajemnił każde potwierdzenie z rozluźnioną pewnością siebie kogoś przyzwyczajonego do ich otrzymywania.

Skręcił korytarzem w kierunku biur. Elias patrzył, jak tabliczka z nazwiskiem łapie światło, gdy mężczyzna przechodził przez drzwi na końcu korytarza. Gerald Fitch. Kierownik oddziału. Elias podniósł się lekko. A więc to był on. Spóźnił się – było już prawie wpół do dziesiątej – ale Elias przypuszczał, że nie każdy może być tak punktualny jak on.