Lobby wokół niego nie zwolniło. Wręcz przeciwnie, zrobiło się bardziej tłoczno – więcej ludzi przeszło przez drzwi, więcej rozmów przy okienkach kasowych, więcej celowych ruchów między biurkami. Każdy miał coś do zrobienia i gdzieś musiał być.
Elias usiadł na swoim krześle z teczką i poczuł szczególną niewidzialność osoby, którą ruchliwe pomieszczenie uznało za nieistotną. Lobby wokół niego nie zwolniło. Wręcz przeciwnie, zrobiło się bardziej tłoczno – więcej ludzi przeszło przez drzwi, więcej rozmów przy okienkach kasowych, więcej celowych ruchów między biurkami.