Jedna z nich właśnie skończyła obsługiwać klienta, była krótka przerwa, zanim podeszła następna osoba. Wstał i podszedł. Kasjer był młody i już sięgał po dokumenty następnego klienta. Podniósł wzrok, gdy Elias się zbliżył. „Proszę pana, jeśli chce pan dokonać transakcji, musi pan dołączyć do..
„Nie jestem tu w celu dokonania transakcji Głos Eliasa był niski, ale słychać było, że coś w nim drgnęło. „Jestem umówiony z panem Fitchem. Czekam od wpół do dziewiątej. Chodzi o konto mojej zmarłej żony – zmarła w marcu, ktoś z banku zadzwonił i poprosił, żebym przyszedł Zerknął w stronę korytarza. „Przed chwilą widziałem mężczyznę, który wszedł z ulicy i od razu został przepuszczony. Jestem tu od dwóch godzin