Ale jego serce biło teraz szybciej, a teczka na jego kolanie wydawała się cięższa niż przed chwilą, bardziej znacząca, w sposób, którego nie potrafił wyjaśnić i nie mógł się otrząsnąć. Coś było nie tak. Nie wiedział co. Ale było na niej nazwisko Margaret i miał dość siedzenia na tym krześle. Wstał.
Cindy zobaczyła go i natychmiast poderwała się na nogi, ruszając w jego stronę szybkim krokiem kogoś, kto próbuje coś wyprzedzić. „Panie Boone, proszę dać mi chwilę – powiedziała Ale Elias był już przy drzwiach na korytarz. Przepchnął się przez nie, przeszedł do końca korytarza i otworzył drzwi Fitcha bez pukania.