„Panie Fitch, gdybyśmy mogli.. „Cindy, zajmę się tym „Panie Boone, proszę „Nie proszę o nic nierozsądnego „Panie Fitch Głos Cindy zabrzmiał głośniej niż zamierzała, a jej opanowanie w końcu dało o sobie znać. „Naprawdę uważam, że powinniśmy zwolnić
Fitch odwrócił się i spojrzał na nią. Po prostu spojrzał. Spojrzeniem, które nie potrzebowało słów. „Dziękuję, Cindy Zatrzymała się. Byli teraz w holu. Elias nie był pewien, kiedy to się stało. Pokój ucichł w szczególny sposób, gdy działo się coś wartego obejrzenia.