Energia chłopca zdawała się podwoić po ich wymianie zdań, jakby jej próba powściągliwości była dla niego wyzwaniem, któremu musiał sprostać. Pierwszy nowy incydent miał miejsce kilka minut później. Chłopak znalazł patyk gdzieś wzdłuż linii przypływu i teraz ciągnął go po piasku, rzeźbiąc zapętlone wzory, które przecinały ręczniki i torby plażowe bez dyskryminacji.
Claire nawet nie zauważyła, że się zbliża, dopóki patyk nie przeszedł przez krawędź jej ręcznika, pozostawiając smugę wilgotnego, ziarnistego piasku na jej kostce. Spojrzała gwałtownie w górę, ale chłopiec już uciekł, zbyt zajęty „rysowaniem toru wyścigowego”, by to zauważyć.