Po wielokrotnych ostrzeżeniach miała dość – zobacz, jak Karma powstrzymała tego niesfornego chłopca!

Przez chwilę siedziała zamrożona, obserwując, jak piasek zatapia się w bursztynowej cieczy, a drobne drobinki wirują jak żwir w śnieżnej kuli. Kiedy w końcu się poruszyła, było to powolne i celowe. Zamknęła pokrywkę termosu, otrzepała się i spojrzała na swoje ubrania.

Lekki materiał jej okrycia niezręcznie przylegał w miejscach, gdzie pot i piasek zmieszały się, a ona mogła poczuć delikatną warstwę drapiącą jej skórę. Niemal wyrwał jej się pusty śmiech. Przyjechała tu w poszukiwaniu spokoju, a teraz nie mogła nawet wziąć łyka własnego drinka bez posmakowania samej plaży.