„Oczywiście – odparła Claire. – Nie proszę o ciszę, tylko o trochę przestrzeni, żeby nie ochlapywał ludzi i nie rzucał piasku na ich rzeczy. Jest tu mnóstwo miejsca Uśmiech kobiety zmienił się w coś kruchego. Stuknęła raz w gładzik, jakby chciała podkreślić swój punkt widzenia.
„Nie potrzebuję rad, jak opiekować się moim dzieckiem, dziękuję bardzo Zapanowała cisza. Starszy mężczyzna, który zauważył go wcześniej, potrząsnął głową ze współczuciem, które nie do końca dotarło do interwencji.