Po wielokrotnych ostrzeżeniach miała dość – zobacz, jak Karma powstrzymała tego niesfornego chłopca!

Claire zamrugała, speszona. „Mówiłam mu tylko, żeby był ostrożny – powiedziała, zachowując spokojny ton. „Poprosił o pożyczenie mojego wiadra, a ja mu pozwoliłam. To wszystko Usta matki zacisnęły się w cienką linię. „Jeśli masz jakiś problem, porozmawiaj ze mną, a nie z nim – warknęła, a jej okulary przeciwsłoneczne odbijały blask słońca z powrotem na Claire jak tarcza.

Powietrze wokół nich drgnęło. Rozmowy ucichły. Claire znów poczuła na sobie spojrzenia; niektóre zaciekawione, niektóre pełne politowania, a kilka z ledwo ukrytym spojrzeniem. Wcześniejsi nastolatkowie usiedli wyprostowani, by obserwować, a para dwóch ręczników wymieniła spojrzenia jak widzowie przygotowujący się do następnej rundy.