Po wielokrotnych ostrzeżeniach miała dość – zobacz, jak Karma powstrzymała tego niesfornego chłopca!

Zapach soli i kremu do opalania znów unosił się swobodnie, a jedyne głosy, które do niej docierały, były odległe i delikatne, wtapiając się w krajobraz dźwiękowy plaży, zamiast go przecinać. Rozprostowała nogi, zanurzając palce w ciepłym, sypkim piasku, aż całkowicie je zakopał.

Jej ramiona opadły z powrotem na krzesło, a materiał otulił ją w sposób, który wydawał się niemal pobłażliwy. Otworzyła swoją książkę, której strony były teraz bezpieczne przed zabłąkanymi plamami i burzami piaskowymi, i wzięła długi, powolny oddech z termosu.