„Zaufała ci – powiedział Marcus. Marsh nic nie powiedział. „Na pogrzebie. Płakałeś. Wierzyłem w każdą sekundę Na twarzy Marsha pojawiło się autentyczne załamanie, zanim zdołał je opanować. „Opłakiwałem ją. To może być prawdą w tym samym czasie… – Wynoś się z mojego domu. Moi prawnicy skontaktują się z twoimi – powiedział Marcus.
Po wyjściu Marsha w domu było bardzo cicho. Titan spał w kącie. Był to głęboki, niczym niezmącony sen, który rozpoczął się trzy dni po zmianie miski. Cisza, której odmawiano mu przez dwa i pół roku, w końcu go dosięgła, a on spał w niej jak we śnie