Miliarder zakłada się o milion dolarów, że nikt nie uspokoi jego psa – bezdomna dziewczyna (19) udowadnia mu, że się mylił

Pies był określany jako „nieprzewidywalny” przez ponad rok. Najgorsze było to, że nikt nie potrafił zaproponować lekarstwa na ten problem. Marcus nie miał serca, by oddać psa do nowego domu – wydawało się to zbyt wielką ujmą dla pamięci Catherine.

Gerald Marsh, osobisty doradca i skrzydłowy Marcusa, polecił mu zarządcę obiektu. Zaledwie tydzień po pogrzebie usiadł w gabinecie Marcusa i powiedział: „Jesteś pogrążony w żałobie. Pozwól mi na razie zająć się sprawami praktycznymi” Wydrążony Marcus był mu wdzięczny.