Marcus usiadł na trawie obok nich. Tytan otworzył jedno oko, spojrzał na niego z mroczną, niespieszną pewnością zwierzęcia, które podjęło decyzję i już jej nie weryfikuje, po czym zamknął je ponownie. Pies wydał długi, powolny, całkowicie spokojny wydech.
Stracił lata, wiele milionów dolarów i każde założenie, które miał na temat swojej żony i najbliższego przyjaciela. Pozostało tylko to: ogród po południu, pies śpiący wreszcie bez strachu i spokojna, trzeźwa świadomość, że najniebezpieczniejszą rzeczą w jego domu nigdy nie było zwierzę.