Strażnik wymagał operacji. Prawnicy Marcusa odradzili podróż podczas oceny odpowiedzialności. Marsh polecił tych prawników. Opóźnienie w Singapurze kosztowało jedenaście milionów dolarów. Marcus, wciąż pogrążony w smutku, nie mógł dostrzec narastającego wokół niego schematu.
Za każdym razem, gdy Marcus zmierzał w kierunku ponownego zaangażowania się – planowania podróży, planowania spotkań, przyjmowania gości, którzy mogliby przywrócić mu widoczność – interweniowało coś związanego z Tytanem. Nowy incydent. Nowa odpowiedzialność. Nowy powód, by się nie wychylać, siedzieć cicho, w domu. Każdy incydent był zarządzany przez Marsha.