Marsh zadzwonił wieczorem. Widział ten post. „To nie wygląda dobrze, Marcus. Podważa autorytet, który musisz teraz emanować” Powiedział to z wyważoną troską człowieka, który troszczy się o przyjaciela. Marcus prawie zgodził się go usunąć, ale pod wpływem kaprysu tego nie zrobił.
Osiem osób próbowało przez trzy tygodnie. Dwie zrezygnowały przed wejściem do skrzydła Tytana. Jedna wytrzymała czterdzieści pięć sekund. Jedna rzuciła stekiem przez drzwi i pobiegła sprintem. Marcus obserwował każdą próbę na kanale bezpieczeństwa i czuł, jak coś mrocznego i satysfakcjonującego osiada mu w piersi.