Jej mama założyła suknię ślubną na swój ślub – reakcja pana młodego wprawiła ją w osłupienie

To nie był krem. Nie była to też kość słoniowa. Sukienka Roweny była biała – niezaprzeczalnie, bezbłędnie biała. Znaczenie wylądowało na niej natychmiast, ostre i upokarzające. Ashley poczuła, jak ciepło napływa jej do twarzy, a lata powściągliwości i niechęci podniosły się bez ostrzeżenia.

Ashley wystąpiła naprzód, zanim ktokolwiek zdążył się odezwać. „Rowena – powiedziała ostro, zniżając głos. „Czy możemy porozmawiać. Teraz.” To słowo nie pozostawiało miejsca na odmowę. Nie czekała na odpowiedź i już skierowała się w stronę bocznego korytarza, a jej puls bił wystarczająco mocno, by zagłuszyć muzykę.