„Jak myślisz – ktokolwiek to zbudował, poszedł na całość i zainstalował instalację wodno-kanalizacyjną? Ethan odchrząknął cicho, wdzięczny za żart. „Jeśli na dole jest działający prysznic, to oficjalnie jestem pod wrażeniem Dźwięk gęstniał w miarę jak szli dalej, mniej przypominając kapanie, a bardziej ciągły szum – woda przemieszczała się gdzieś niewidoczna, uwięziona i przekierowana przez górę.
Wypełniał tunel, aż stał się niemal pocieszający, szum w tle, który sprawiał, że miejsce wydawało się mniej puste. Prawie. Właśnie zaczynali się rozluźniać, kiedy to się stało. Kroki. Nie przed nimi. Nad nimi. Szybkie. Niewątpliwie ludzkie. Ktoś ciężko biegnący, buty uderzające o kamień w szybkim tempie. Nora krzyknęła.