Ethan nie spuszczał z niej światła. „To stamtąd dochodziły kroki „Dokładnie – powiedziała. „Co oznacza, że ktoś tam jest Stali tam, a dźwięk rwącej wody wypełniał przestrzeń między nimi. Myśl o kimś swobodnie poruszającym się nad nimi, podczas gdy oni stali uwięzieni w tunelu, przyprawiała Ethana o dreszcze.
„Jeśli są ranni – powiedział ostrożnie – to może być jedyny sposób, by do nich dotrzeć Nora przełknęła ciężko, nie spuszczając wzroku z włazu. „A jeśli nie? Ethan nie odpowiedział od razu. W końcu powoli odetchnął. „Nie musimy iść na górę. Ale jeśli tego nie zrobimy… zawrócimy, nie wiedząc, kto tu jest. Ani dlaczego