Nora zamknęła na chwilę oczy, uspokajając się. Kiedy znów je otworzyła, jej głos był ścisły, ale stanowczy. „Ty pierwszy Wciągnęli mały stolik z poprzedniego pokoju na miejsce pod włazem. Głośno drapał o kamień, a dźwięk odbijał się echem znacznie dłużej niż powinien.
Ethan wspiął się na niego, wyciągając się w górę. Jego palce musnęły krawędź włazu, po czym natrafiły na zagłębiony uchwyt. Zawahał się. Nad nimi nic się nie poruszyło. Pociągnął. Właz otworzył się powoli, wypuszczając zimne powietrze z góry i pogrążając tunel pod nim w głębszej, bardziej niepokojącej ciszy.