„Oof – powiedział, mrugając do nich. Podnieśli go do pionu. Zrobił kilka kroków, sprawdzając swoją równowagę, po czym zaśmiał się i otrzepał ręce. „Cóż,” powiedział, „to mogło skończyć się gorzej.”
Z bliska Ethan najpierw wyczuł ostry, słodki, niepowtarzalny zapach. Zawahał się, po czym zapytał: „Czy ty… piłeś?” Mężczyzna zamrugał, po czym uśmiechnął się owczo. „Fermentowało – powiedział. „W pobliżu grzbietu rosną dzikie winogrona. Mogłem trochę przesadzić z partią”