Straż przybrzeżna podnosi kontener z dna oceanu, a następnie zagląda do środka

Potem, gdy już miała przejść do kolejnej zamkniętej jednostki w pobliżu grodzi po lewej stronie, zamarła. Zza stalowej ściany rozległo się ciche, ale wyraźne pukanie. Trzy powolne stuknięcia, przerwa, a potem jeszcze dwa. Katherine przycisnęła ucho do zimnej powierzchni. Jej puls przyspieszył.

„Ahmed?” wyszeptała ponownie. Znów usłyszała pukanie. Serce jej się ścisnęło. Zauważyła dużą kłódkę na drzwiach kontenera. Skinieniem głowy zwróciła się do swoich oficerów. „To jest to. Złammy ten zamek, ale zróbmy to po cichu”