Straż przybrzeżna podnosi kontener z dna oceanu, a następnie zagląda do środka

Katherine poczuła, jak zaciska szczękę. Sięgnęła za plecy i odpięła krótkofalówkę od paska. Trzymając ją nisko, nacisnęła boczny przycisk. „Tu Hartley. Potwierdź lokalizację. Przyprowadź cały zespół. Ciche wejście. Powtarzam: ciche wejście Jej głos był spokojny, ale dłonie zaciśnięte w pięści. Sprawiedliwość nie chciała czekać.

Odwróciła się z powrotem do Ahmeda. „Jak udało ci się dostać wiadomość do tego kontenera?” Odwrócił wzrok, a potem wrócił. „Pewnej nocy, po kolejnej długiej zmianie, kilku z nas próbowało się bronić. Nie zaszło to daleko. Załoga dowiedziała się, że za tym stoję. Za karę postanowili wyrzucić mój kontener za burtę”