Pracownik w końcu miał dość okropnego szefa – postanowił się zemścić

Kiedy dyrektorzy wyszli, Brad stał samotnie przy ekranie, wpatrując się w swoją rozpikselowaną twarz pod Wizjonerskim Przywództwem. Ethan zamknął laptopa i cicho wymknął się z pokoju. Na zewnątrz poranne słońce padało na szklane ściany lobby, rozpraszając refleksy. Ethan uśmiechnął się. Pomyślał, że sprawiedliwości służą piękne slajdy.

Po południu plotki rozeszły się szybciej niż jakakolwiek notatka. Ludzie z innych pięter wpadali do skrzydła analitycznego „tylko po to, by pożyczyć zszywacz” Chcieli zobaczyć człowieka, który przedstawił zarządowi relacje z krowami klientów. Przydomek „Pan 4000%” narodził się jeszcze przed lunchem.