Codziennie opiekowała się niepełnosprawnym mężem – dopóki nie sprawdziła kamer.

„Wcale tak nie mówię – warknęła, po czym złagodniała, bo warknięcie wydawało się niewłaściwe. „Mówię, że coś jest nie tak. Rzeczy są poprzestawiane. Są ślady. I jesteś tu sama, kiedy mnie nie ma Marcus w końcu spojrzał na nią w pełni, a jego wyraz twarzy był na tyle zmęczony, że był przekonujący.

„Nic się nie dzieje – powiedział. „Nikt się nie włamuje. A jeśli nadal będziesz się tym karmić, przestraszysz się, że zobaczysz duchy Puls Julie i tak przyspieszył. „Więc mówisz mi, że to sobie wyobrażam? Głos Marcusa pozostał stanowczy. „Mówię ci, że jesteś wyczerpana. Twój mózg szuka winnego