Codziennie opiekowała się niepełnosprawnym mężem – dopóki nie sprawdziła kamer.

„Ponieważ za każdym razem, gdy myślałem o tym, by ci powiedzieć, wyobrażałem sobie ciebie niosącego to. Niosącą nadzieję. Niosącego logistykę. Niosącego mnie. I po prostu chciałem… – Przerwał, przełknął ciężko. „Chciałem dać ci jedną chwilę, w której nie musiałabyś niczego dźwigać

Oczy Julie płonęły. „A kamery – dodał Marcus ciszej – to bolało, Julie. Wiem, że się bałaś. Ale świadomość, że mnie obserwujesz… sprawiała, że czułam się, jakbym była tylko problemem, z którym sobie radzisz