Alexis stała oszołomiona, gdy jej rzeczy zostały zredukowane do worków na śmieci na podłodze. „Powinnaś była bardziej się postarać – dodała kobieta, niemal uprzejmie. „Mężczyźni mają potrzeby. Nie chodzi tylko o pieniądze” Następnie kontynuowała pakowanie.
Zanim Alexis opuściła dom, podpisała wszystko, co Vincent przed nią postawił. Dokumenty rezygnacji. Umowy. Formularze, które ledwo czytała. Nie walczyła. Wzięła syna za rękę, załadowała torby do samochodu i pojechała do domu babci, nie mając dokąd pójść.