Kiedy Alexis w końcu próbowała przeprosić, babcia powstrzymała ją stanowczą ręką. „Nie”, powiedziała. „Nie dla niego Alexis potrząsnęła głową, łzy wciąż jej płynęły. „Nie rozumiem, jak to się stało – powiedziała.
Jej babcia usiadła naprzeciwko niej, spokojna i opanowana. „Mężczyzna, który chce, żebyś zniknęła, zawsze znajdzie powód” – powiedziała. „Po kimś takim się nie płacze” Zaparzyły prawdziwą herbatę, mocną i uziemiającą, a Tyler zniknął w wolnym pokoju.