Alexis usiadła naprzeciwko niego z mocno zaciśniętymi dłońmi i opowiedziała historię od początku. Prawnik słuchał bez przerywania. Alexis opowiedziała mu wszystko do momentu, w którym Vincent poprosił ją o wyjście. Jej głos był równy. Rzeczowy. Kiedy skończyła, pochylił się i złożył ręce.
„Czego domagasz się w rozwodzie? – zapytał. „Alimentów na dzieci – powiedziała Alexis. Zrobił pauzę. „Tylko alimenty?” „Tak „To… niezwykłe – powiedział ostrożnie. „Biorąc pod uwagę twoją rolę w firmie, masz prawo do znacznie więcej. Dom. Biznes. Co najmniej połowa majątku małżeńskiego”