Przytaknęła powoli, przyjmując to do wiadomości. „Tu nie chodzi o karę – kontynuował. „Chodzi o dokładność. On prosi o wszystko. Papierkowa robota po prostu się z nim zgodzi Zamknął teczkę i spojrzał na nią bezpośrednio. „Jedna rada, pani Dunst „Tak?
„Od tej chwili – powiedział – nie poprawiaj go. Nie ostrzegaj go. Nie wyjaśniaj niczego, o co nie poprosi Alexis napotkała jego spojrzenie. Spokojne. Spokojne. „Nie zrobię tego – powiedziała. Poznała już wartość bycia niedocenianą.